list do syna rudyald kipling

Jeśli zdołasz… List do syna – Rudyard Kipling.

Jeżeli zdołasz
Zachować spokój,
chociażby wszyscy go już stracili,
ciebie oskarżając;
Jeżeli nadal masz nadzieję,
chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
licząc się jednak z ich zastrzeżeniami;
Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią,
nie udając jednakże mędrca i świętego;
Jeżeli marząc – nie ulegasz marzeniom;
Jeżeli rozumiejąc – rozumowania nie czynisz celem;
Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
traktując jednakowo oba te złudzenia;
Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy
przez ciebie głoszonej,
Kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę,
by wydrwić naiwnych albo akceptujesz ruinę tego,
co było treścią twego życia,
kiedy pokornie zaczniesz odbudowę
zużytymi już narzędziami;
Jeśli potrafisz na jednej szali
położyć wszystkie twe sukcesy
i potrafisz zaryzykować
stawiając wszystko na jedną kartę,
jeśli potrafisz przegrać
i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
nie żaląc się, że przegrałeś
Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły
By nie zawiodły
Choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
Byleby wytrwać, gdy poza wolą
Nic już nie mówi o wytrwaniu
Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi,
Nie tracąc uczciwości
Lub spacerować z królem w sposób naturalny,
Jeżeli nie mogą zranić cię nieprzyjaciele
Ani serdeczni przyjaciele
Jeżeli cenisz wszystkich ludzi,
Nikogo nie przeceniając,
Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę
Nadając wartość każdej przemijającej chwili,

Twoja jest ziemia; wszystko, co na niej
I – co ważniejsze – synu mój –
Będziesz człowiekiem.

Rudyard Kipling
List do syna
(tekst oryginalny)

Photo by Tim Mossholder on Unsplash

słowa i wiedza

Słowa i wiedza

„Uczniowie pewnego mistrza byli zaabsorbowani dyskusją nad cytatem Lao-tsy: Ci, którzy wiedzą, nie mówią. Ci, którzy mówią, nie wiedzą. Gdy przyszedł mistrz, poprosili go o wyjaśnienie. – Kto z was wie jak pachnie róża? Wszyscy wiedzieli. – Kto z was potrafi to opisać słowami? Zapadła cisza.”

Dziś nie przychodzą do mnie żadne słowa, choć robiłam kilka podejść do napisania czegoś dłuższego. Wyjeżdżam na tydzień i chciałam zostawić coś do dyskusji. Nie wiem, czy nie mam słów, bo „wiem”, jak w tej przypowieści, czy też po prostu jestem zmęczona, bo ostatnio życie obfitowało w wewnętrzne zmiany. Zastanowiła mnie jednak ta krótka taoistyczna historyjka de Mello. Jestem ciekawa co o tym sądzicie, szczególnie w miejscu i czasach, gdzie wszyscy coś mówią i piszą. Ze mną włącznie 🙂

p.s. Przypomniało mi się, że ktoś mi kiedyś mówił, że istnieje neurologiczne wyjaśnienie tego, że nie potrafimy opisywać słowami zapachów tak dobrze jak np. obrazów. Nie znam jednak szczegółów. Teloch, wiesz coś? 🙂

Photo by Aaron Burden on Unsplash

And it Stoned me to my Soul - Cairn (detail)

To, co ważne w życiu.

And it Stoned me to my Soul - Cairn (detail)„Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili.
Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Continue Reading

Que anjos e querubins digam amém (2)...DSCF5081a_picnik

Anielski sklep

Que anjos e querubins digam amém (2)...DSCF5081a_picnikPewnemu chłopcu śniło się, że wszedł do ogromnego sklepu, w którym za ladą stał anioł.
– Co tutaj sprzedajecie? – zapytał chłopiec.
– Wszystko, czego pan sobie zażyczy – odparł uprzejmie anioł.
Chłopiec zaczął więc wymieniać:
– Chciałbym zakończenia wszystkich wojen na całym świecie, więcej sprawiedliwości dla wykorzystywanych, tolerancji i życzliwości dla obcych, więcej miłości w rodzinie, pracy dla bezrobotnych, głębszego poczucia wspólnoty w Kościele i… i…
Anioł przerwał:
– Przykro mi proszę pana, ale widocznie źle mnie pan zrozumiał. My nie sprzedajemy owoców, lecz jedynie nasiona.

Bebendo céu nas aguadas

A to pech!

Bebendo céu nas aguadasBył raz starzec, który miał syna jedynaka i konia. Pewnego dnia koń wyrwał się z zagrody i uciekł na wzgórza.
– Uciekł ci koń? A to pech! – mówili sąsiedzi.
– Czemu tak mówicie? – pytał stary. – Skąd wiecie, że to pech?
I rzeczywiście, następnej nocy koń wrócił do zagrody, gdzie go zawsze karmiono i pojono, prowadząc ze sobą tuzin dzikich koni. Syn gospodarza zobaczył je, wymknął się bocznym wyjściem i zamknął bramę. Nagle mieli teraz trzynaście koni zamiast żadnego. Sąsiedzi usłyszeli dobrą wieść i pobiegli do gospodarza.
– Trzynaście koni! Ale ty masz szczęście! On zaś odparł:
– Skąd wiecie, czy to szczęście?
Parę dni potem jego syn próbował ujeżdżać jednego z dzikich koni; został zrzucony i złamał nogę. Sąsiedzi znów przyszli wygłosić kolejny pochopny sąd:
– Twój syn złamał nogę. To ci pech! Mądry gospodarz znów odrzekł:
– Skąd wiecie, czy to pech?
I rzeczywiście, niedługo potem w okolicy pojawił się dowódca wojskowy i zorganizowano pobór. Wszyscy sprawni młodzieńcy zostali wzięci do armii i wysłani na wojnę, z której nigdy nie wrócili. Zaś syn gospodarza ocalał, bo miał złamaną nogę.

Partitioned

Najlepsze nasiona

Partitioned

(CC) photo: Nicholas_T

Żył kiedyś rolnik, którego kukurydza zawsze zdobywała pierwszą nagrodę na krajowej wystawie rolniczej. Rolnik ten miał zwyczaj dzielić się swoimi najlepszymi nasionami z sąsiadami.

Gdy ktoś zapytał go o powód takiego postępowania, odpowiedział z uśmiechem: „To leży w moim własnym interesie. Wiatr przenosi pyłki z jednego pola na drugie. Gdy zatem sąsiedzi uprawiają kukurydzę gorszej jakości, w trakcie zapylenia pogarsza się również jakość mojej kukurydzy. Dlatego zależy mi na tym, by siali jak najlepszą.”
Znalezione w: „Porozumienie bez przemocy. Ćwiczenia” Ingrid Holler

A my, z takim uporem dbamy tylko o swoje poletko… może czas poszerzyć swój horyzont działania?

Kim jestem?

(CC) photo: Lucee.

Nie daj mi się zwieść. Nie daj się zwieść masce, która noszę. Bo noszę maskę. Noszę tysiące masek, które boję się zdjąć – a żadna z nich nie jest mną. Udawanie jest moją drugą naturą lecz nie daj się zwieść.
Stwarzam wrażenie, że czuję się bezpiecznie, że jestem spokojny i pogodny, wewnątrz i na zewnątrz, że pewność siebie to moje drugie imię, że wody są spokojne, a ja nad wszystkim panuję i nie potrzeba mi nikogo. Jednak nie wierz w to proszę. Continue Reading