ludzie

Skąd się biorą konflikty? Rangi – wprowadzenie. (1)

Wprowadzenie

Zgodnie z teorią i praktyką psychologii procesu, trudno zrozumieć jakikolwiek konflikt nie biorąc pod uwagę zagadnienia rang. Jest to temat dość złożony, trudny w swym aspekcie praktycznym (bo dotyka konfliktów właśnie), a do tego niezbyt popularny w potocznej wiedzy psychologicznej. Moim zdaniem jest on jednak ważny i zdanie sobie sprawy z mechanizmów wiążących się z rangami, pozwala spojrzeć na konflikty (duże i małe) z innej perspektywy. Stworzyłam więc cykl tekstów, które będą rozwijały ten temat. Dzisiaj zapraszam do wprowadzenia i gorąco zachęcam do dyskusji.


Ranga jest pojęciem, którego używamy w psychologii procesu do określenia zestawu przywilejów, nabytych lub odziedziczonych. Przywileje te wiążą się z pewnego rodzaju władzą i możliwościami. Posiadana ranga bardzo często jest nieuświadomiona, co łatwo doprowadza do konfliktów, ponieważ osoby z niższą rangą stają się niewidoczne, ignorowane, czy traktowane z góry.

Rodzaje rang

Ranga społeczna

Ranga społeczna jest siłą, która wynika (lub brakiem siły) z powodu płci, rasy, wieku, statusu ekonomicznego, orientacji seksualnej, narodowości, wyznawanej religii (lub jej niewyznawania), zdrowia, wykształcenia czy języka. Najczęściej wynika z cech, z którymi się rodzimy lub które dziedziczymy.

Jeśli poświęcić tej liścię chwilę refleksji, można bardzo szybko wyobrazić sobie sytuację przywileju lub jego braku, jaki wiąże się z każdym podpunktem. W Polsce (i wielu innych krajach) kobiety nadal zarabiają mniej niż mężczyźni na podobnych stanowiskach. Afroamerykanin w Stanach z kilkakrotnie większym prawdopodobieństwem zostanie zatrzymany przez policję do kontroli niż obywatel tego kraju o jasnej skórze. Osoba homoseksualna w zależności od regionu jest bardziej zagrożona szykanami, wynikającymi z tego trudnościami psychicznymi (z samobójstwami nastolatków włącznie) lub po prostu nie ma przywileju być wolnym albo i żywym człowiekiem, i kochać kogo chce. Obywatel kraju „rozwiniętego” cieszy się znacznie większymi przywilejami niż kraju „trzeciego świata” (rozdzwięk wzrasta jeśli ten drugi szuka bezpiecznego miejsca na Ziemi i staje się „nielegalnym” człowiekiem/imigrantem). Posiadanie „odpowiedniego” paszportu bywa przepustką do lepszych warunków, lepszego traktowania, swobody przemieszczania się, itd. Są miejsca na świecie, gdzie bycie wyznawcą niedominującej religii wiąże się z zagrożeniem, nawet życia. Osoba nie mająca żadnej niepełnosprawności cieszy się swobodą i przywilejami, jakich nie ma osoba niepełnosprawna – zwykłe schody mogą stać się barierą nie do pokonania. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.

Łatwo też zobaczyć, że ranga lub jej brak jest mocno związana z kontekstem społecznym, tym z kim jesteśmy w relacji oraz sferą, którą rozważamy. Wykształcona Polka ma niższą rangę niż wykształcony Polak we wspomnianym kontekście różnicy w płacy na podobnym stanowisku, ale już w zestawieniu z Ukrainką, która przyjechała do Polski szukać pracy i lepszego życia, bo w jej domu nie dość, że bieda piszczała, to jeszcze widmo wojny – układ rang jest już inny. Warto o tym pamiętać, by mieć świadomość swojej wyższej (z niższej o wiele łatwiej zdać sobie sprawę) rangi w różnych kontekstach.

Ranga strukturalna

Ranga strunkturalna wynika z pozycji społecznej, w danej (dużej lub małej) grupie. Może być związana z prestiżem (pewne zawody, stopnie naukowe, nagrody) czy po prostu pozycją w hierarchii (szef, kierownik, stróż).

Ranga psychologiczna / duchowa

Osoby z niską rangą społeczną dość często „nadrabiają” w obszarze rangi psychologicznej czy duchowej. Zresztą odkrycie swoich mocnych stron w różnych obszarach jest jednym z podstawowych kroków, gdy trzeba zmierzyć się z własną niską rangą społeczną lub strukturalną.

Temat rang dotyczy szerokiego zakresu zjawisk społecznych, zarówno na poziomie makro, jak i mikro – w pojedynczych relacjach interpersonalnych. Nieświadomość wyższej rangi prowadzi do nadużyć, staje się nieświadomym („podwójnym”) sygnałem w relacjach, stając się zarzewiem konfliktów. Trudno jest dostrzec swoje przywileje i siłe, bo jak zauważył Robert Palusiński:

„(…) system społeczny kształtuje w nas tendencję do odnajdywania siebie jako osoby znajdującej się w gorszej sytuacji od tych, “co mają lepiej”, zaś zajmowana obecnie pozycja nie wydaje się nam szczególnie uprzywilejowana.”

Przykłady

Mój ulubiony przykład dotyczy pieniędzy i kłopotów, które one sprawiają.

Wyobraźmy sobie grupę przyjaciół. Znają się jeszcze z liceum, siedzą razem przy piwie. Niektórzy mają bliższą relację, inni już trochę dalszą, ale nadal uważają się za przyjaciół. Jak to w życiu bywa, w różnym stopniu udało się im zrealizować swoje plany i marzenia, różnie też bywa z finansami. Jedna z tych osób (powiedzmy, że ma na imię Gosia) osiągnęła szczególny sukces zawodowy, który się przełożył także na finansowy. Wśród siedzących jest Marek, który jednak często martwi pieniędzmi, bo choć zadowolony jest z pracy, to żyje od projektu do projektu. Właściwie na wszystko mu w końcu starcza, ale przeżywa dużo stresu. Akurat teraz ciągle myśli jak mu się uda popłacić bieżące rachunki. W którymś momencie, między jedną stawianą wszystkim rundką a drugą, Gosia mówi do grupy „Słuchajcie, ale dziś miałam nieprzyjemny dzień… Musiałam zapłacić podatek VAT za ostatnie trzy miesiące… wiecie jak boli przelanie 30 tysięcy do urzędu skarbowego…?”

/Spróbujcie sobie przez chwilę wyobrazić, co może poczuć w tym momencie zestresowany pieniędzmi Marek…/

Wszyscy kiwają głowami, nie podejmując szczególnie tematu, który szybko gaśnie i pojawia się nowy. W tym czasie Marek siedzi i czuje, że narasta w nim złość. Myśli sobie „Ta głupia Gosia, po cholerę ona to mówi? Boże, jeśli zapłaciła 30tys podatku, to ile musiała zarobić! Przechwala się tylko, woda sodowa uderzyła jej do głowy od tej kasy…”. I tak już do końca wieczoru nastrój Marka nie będzie najlepszy, a może nawet utkwi w żalu do Gosi i będzie próbował przy różnych okazjach w jakiś sposób jej złośliwie docinać.

Przykłady można mnożyć w różnych obszarach:

Ze świata społecznego – mężczyźni, którzy nie widząc swojej rangi twierdzą, że nie ma problemu z dyskryminacją kobiet albo, że zaczepki na ulicy są nieszkodliwym zjawiskiem. Ewentualnie w rozmowie o przemocy domowej używają argumentu „ale przecież mężczyźni też są poddawani przemocy domowej” nie rozumiejąc istoty zjawiska.

Lekarze z góry traktujący swoich pacjentów, którzy w kontakcie z autorytetem lekarskim nagle czują się mali, nieważni, nie potrafią zadać pytania i pokornie słuchają. Mimo że na co dzień wcale nie są uległymi osobami. Szczególnie jeśli lekarzem jest mężczyzna a pacjentem – kobieta.

Mówienie komuś, kto się z czymś trudzi, że „to przecież jest proste”, „jak możesz mieć z tym problem”, gdy nie widzi się swoich własnych zasobów, umiejętności i innych przywilejów.

„Każdy z nas ma określoną rangę, a nasze zachowanie pokazuje, czy i na ile jesteśmy jej świadomi. Zapominanie o niej może nam utrudnić komunikowa­nie się i spowodować poważne problemy w relacjach z innymi ludźmi. Ludzie zajmujący wysoką pozycję w świecie biznesu rzadko potrafią zro­zumieć niezadowolenie osób zajmujących niższe pozycje. Kierownicy zapo­minają, jak dużą mają władzę, a niepowodzeniami firmy obciążają pracowników niższego szczebla.” – Arnold Mindell

Doświadczenie rangi z pozycji niższej

Gdy mamy niższą rangę i jesteśmy w kontakcie z osobą o wyższej randze, która nie ma jej świadomości i nadużywa jej w jakiś sposób, najczęstszą reakcją jest złość. Złość, żal, frustracja, ale może też być obecne poczucie bezsilności, smutek i chęć odcięcia się. Poczucie, że ta osoba zupełnie nic nie rozumie! Chcielibyśmy nawet jej to wytłumaczyć, ale opisanie tego dlaczego jesteśmy źli jest bardzo trudne, bo, jak mówi przysłowie „syty głodnego nie zrozumie”. Do tego emocje, poczucie zranienia i niezrozumienia mącą myśli, czujemy paraliż albo chęć ucieczki. Tego rodzaju emocje przeżywane są też w relacji do osób posiadających i nadużywających swojej władzy – na przykład urzędników.

Doświadczenie rangi z pozycji wyższej

Posiadana ranga jest jak woda, w której pływa ryba albo jak powietrze, którym oddychamy. Jak jest, to go nie czuć. Jak nie ma – badzo szybko staje się to bolesne i psychologicznie może być zabójcze. Niektórzy używają wręcz porówniania wysokiej rangi do narkotyku – bo wyższa ranga zmienia świadomość i hipnotyzuje. Z tego powodu zazwyczaj o swojej randze można dowiedzieć się od kogoś innego, szczególnie kogoś, kto ma rangę niższą. Przy dużym szczęściu będzie to osoba z taką siłą wewnętrzną, że będzie w stanie spokojnie o tym powiedzieć (wykazując się przy okazji wysoką rangą psychologiczną). W większości przypadków pojawi się z jej strony złość, a w nas – zupełnie niezrozumienie o co jej chodzi. W końcu nie mamy złych intencji. Tak! Nadużywanie swojej rangi nie ma żadnego związku z intencjami. Ba, te mogą być jak najlepsze. Mam więc dobre intencje, może nawet chcę jej pomóc, a ta osoba reaguje złością…

Gwarantowane sposoby na wyprowadzenie z równowagi kogoś o niższej randze:

Powiedz: „ale ja wcale nie chciałem”, „nie wybierałem tego”, „tak po prostu mam”, „ale to jest proste, też tak możesz”, „wystarczy chcieć”.

Udawaj, że nie rozumiesz o co chodzi osobie, która się złości albo ma żal, gdy nadużywasz swojej rangi.

Powiedz, że „histeryzuje” albo „przesadza”.

Ewentualnie obraź się, że nie rozumie *Twoich* emocji.

„Osoby, które zdobyły rangę psychologiczną przeżywszy ciężkie chwile prześladowań czy odbierania im praw, mogą od­powiadać na czyjeś cierpienia tak: „To jeszcze nic. Ja kiedyś…” Polerując swoje aureole, działają na innych odstraszająco.” – Arnold Mindell

Podsumowując:

  • Mamy różne rodzaje rang, różne sfery, w których można mieć większe lub mniejsze przywileje
  • Rangi są zależne od kontekstu
  • Niska ranga bardzo boli, wysoka ranga jest często nieuświadomiona
  • Większość konfliktów bierze się z różnicy rang

To jest koniec pierwszej części, wprowadzającej w zagadnienie rang. Kolejne części są z grubsza gotowe, ale bardzo chętnie posłucham Waszych pytań na ten temat i uwzględnie je w dalszych tekstach. Zachęcam więc do komentowania!