Depresja jest jednym z najczęściej diagnozowanych problemów psychicznych we współczesnym świecie. W związku z tym wiele osób potrzebuje pomocy, by poradzić sobie z tego rodzaju stanem, a także by umieć odróżnić depresję od “dołka” czy zwykłego smutku. Niedawno ukazała się książka polskiej terapeutki Doroty Gromnickiej “Depresja. Jak pomóc sobie i bliskim”, którą otrzymałam do recenzji.

Depresja. Jak pomóc sobie i bliskim.[microinv id=microinv_1360419016]Na początku chcę podkreślić, że nie przepadam za terminami “choroba psychiczna” czy “depresja” w ogóle, ponieważ często prowadzi to do niepotrzebnego etykietowania i stygmatyzowania ludzi. Dodatkowo podsyca to trend, w którym “zaburzeń” trzeba się za wszelką cenę pozbywać, wycinać, najlepiej lekami. W takim ujęciu depresja to tylko i wyłącznie wróg, więc trzeba go “pokonać”, a nie próbować zrozumieć – poszerzając tym samym rozumienie siebie i swojego życia.

“Depresja zbiera według nas gorzkie, a według niej słodkie żniwo” – to zdanie z początku książki spowodowało zagotowanie się moich płynów ustrojowych z powodów ogólnie przedstawionych w poprzednim akapicie. Tego rodzaju wojownicze nastawienie, pokazujące jakiś rodzaj stanu czy doświadczenia ludzkiego, jako podstępny i złośliwy, nie jest moim zdaniem najlepszym pomysłem. Osoby w depresji i tak mają wystarczająco wiele zduszonej złości w sobie. Poza tym, w ten sposób depresja staje się czymś niejako poza własnym doświadczeniem, wrogiem z zewnątrz, co może budować dodatkowe napięcie i brak akceptacji. W rozdziale poświęconym “pokonywaniu depresji” znów wracamy do terminologii wojennej (dosłownie: taktyka, atak, broń, posiłki, duch walki) i to chyba byłby mój główny zarzut do tej książki. A może nie do książki samej w sobie, tylko do tego rodzaju podejścia. Pewnie dla niektórych osób takie nastawienie może być mobilizujące, ale mimo wszystko uważam, że może przynieść też szkody.

Pomimo tych zastrzeżeń, książka zawiera wiele bardzo praktycznych informacji, z których można skorzystać. W kolejnych rozdziałach można sprawdzić swój stan psychofizyczny i zastanowić się nad niepokojącymi symptomami, zobaczyć jak sposób myślenia wpływa na samopoczucie czy co sprzyja utrzymywaniu się depresyjnych stanów. Bardzo ważny moim zdaniem jest rozdział dotyczący depresji u bliskich i tego w jaki sposób z nimi warto rozmawiać oraz jak można pomóc. Autorka pracuje w nurcie integracyjnym, dzięki czemu poruszone są przeróżne aspekty ludzkiego funkcjonowania – poznawcze (sposób myślenia), wydarzenia życiowe, predyspozycje i uwarunkowania.

Podsumowując, książka umożliwia rozpoznanie depresji u siebie oraz bliskich, opisuje różnorodne mechanizmy wpływające na jej pojawienie się i utrzymywanie oraz daje konkretne wskazówki dotyczące tego w jaki sposób można sobie pomóc. Nie jest jednak podręcznikiem “samoleczenia” – ostatecznie zachęca do przyjęcia profesjonalnej pomocy, i bardzo dobrze. Dzięki temu, że jest w niej wiele przykładów, opisów przypadków, sytuacji, drobnych, ale konkretnych porad, może być praktyczną pomocą dla osób, które czują, że “coś jest nie tak” i chciałyby się zająć swoim samopoczuciem.

Na stronie wydawnictwa można pobrać darmowy fragment w pdfie.

4 komentarzy
  1. Książki nie czytałam, więc może nie powinnam się wypowiadać, ale ale;) podoba mi się, że p. Joanna mówi o depresji jako o czymś, co należy zrozumieć, bo przecież depresja to sygnał od organizmu, że mu jest źle, że nie czuje się szczęśliwy z jakiegoś powodu (ów) i że może wystarczy czasem znaleźć te powody i je zmienić, by "depresja", dołek się ulotniły…jeśli to tylko dołki i chandry…

  2. Podoba mi się, że p. Joanna pisze o depresji jako o czymś, co należy zrozumieć. Bo może się okazać, że 'depresja' to czasem dołek, dół, który informuje nas, że czegoś nam brak, z jakiś powodów nie jesteśmy szczęśliwi i że zmiana tych powodów może dołek usunąć. brak albo czegoś może za dużo, albo coś jest zamiast czegoś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy
kobieta i mężczyzna

Zawsze ta druga

Przedstawiam Wam fragment książki “Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach”, w której Renata Mazurowska rozmawia z terapeutą Pawłem Droździakiem. Tutaj recenzję całej…
Total
0
Share