To pierwszy dzień reszty Twojego życia. Dość utarty frazes, prawda? Ale jak często zdarza się nam zastanowić nad głębią jego znaczenia? Mi osobiście – nieszczególnie często. Mam wrażenie, że czasem pewnych słów, zdań, dotykamy jedynie po werbalnej powierzchni, opierając się na szczątkowej pamięci ich znaczenia, nie docierając głębszych warstw. Nie przenosząc znaczeń w sferę doświadczania.

Pozwolę więc sobie na niezbyt obszerne rozważania na temat tego, co może oznaczać, że każdy dzień jest pierwszym dniem reszty Twojego/mojego/naszego życia. Z zastrzeżeniem, że można siedzieć i rozmyślać, ale póki nie dotkniemy tego miejsca wewnątrz nas, które wywołuje działanie, to niewiele się zmieni. Ciągle muszę sobie to przypominać.

To co z tym pierwszym dniem?

Po pierwsze, wszystko można zacząć właśnie w tej chwili. Nie ma co planować, że coś zacznę robić czy zmieniać od jutra, od poniedziałku czy od przyszłego miesiąca. Nie ma co wyczekiwać na magiczne daty, Nowy Rok, i temu podobne. Pewnie, że niektóre sprawy można wykonać tylko w określonym momencie, ale mentalne nastawienie nie potrzebuje zewnętrznych okoliczności, tylko wewnętrznej decyzji.

Zawsze można zrobić nawet najmniejszy krok już teraz. Bo nie ma na co czekać. Każdy moment jest dobry, każde teraz jest świeże. A jeśli teraz nie podejmujesz decyzji o zmianie, to albo w głębi tak naprawdę jej nie potrzebujesz, nie jesteś na nią gotowy, nie chcesz jej wcale albo większe korzyści osiągasz utrzymując status quo.

Druga rzecz, to kwestia mijającego czasu. Nie ma co czekać, bo nie wiadomo ile czasu jeszcze nam  pozostało, a każdy kolejny dzień mija bezpowrotnie. Na co dzień nie myślimy o tym, nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pewna młoda kobieta powiedziała mi niedawno, że bardzo długo czekała na moment, kiedy w końcu będzie mogła być szczęśliwa, snuła marzenia o robieniu różnych rzeczy, ale odkładała działania na potem, na później, na kiedyś. Aż któregoś dnia okazało się, że jest poważnie chora i pewnych rzeczy już nigdy nie będzie mogła zrobić. Trudno jest jej pożegnać się z pewnymi marzeniami, ale zaczyna zdawać sobie sprawę, że odkładanie na później właśnie tak się kończy i może czas zacząć żyć, tak jak by chciała, z tym, co jeszcze jej pozostało.

Dziś jest pierwszym dniem reszty Twojego życia. Masz ten dzień i nie wiesz ile jeszcze ich zostało. I nigdy nie jest za późno, by cokolwiek zacząć.

Gdy te słowa pozostają tylko na powierzchni intelektualnej, mogą brzmieć jak puste frazesy. Na co dzień i tak wygrywają z nimi nawyki, słabości, drobiazgi walczące o uwagę, poczucie niemocy, demony bezsensu, bezrefleksyjny autopilot czy wciągające ciemne myśli.

Jednak, gdy dopuścimy tę myśl głębiej, nie pozwolimy jej ulecieć przy najlżejszym podmuchu codzienności, to może przełoży się to na lepsze zajęcie się swoim życiem. Ja osobiście mam ogromną potrzebę zapamiętać to sobie raz na zawsze i traktować każdy nowy dzień jak świeżutki początek, z którym mogę zrobić bardzo wiele. Do tego jeszcze trzeba wiedzieć *co* sensownego i znaczącego z tymi dniami robić, ale to już bajka na inny dzień…

Photo by Maciej Pienczewski on Unsplash

  1. 🙂 nareszcie nowy tekst. Cieszę się bardzo. Tak,potrzeba przejścia w głąb tej myśli. Mój świeżutki nowy początek choć trwa ponad 5 godzin-teraz się rozpoczął. Dziękuję za nową inspirację.

  2. fajnie, że Pani znowu piszę! Lubię sobie mówić, że nasze życia to final countdown! są nawet na to dowody, wiele dowodów, że ilość dni naszego ziemskiego życia jest z góry zaplanowana, to jakby każdy z nas miał nad głową licznik z cyframi, odliczającymi w dół. Wybitni jasnowidze np Polak Ossowiecki, potrafiili przewidzieć datę kogo śmierci…Warto medytować nad tą myślą pierwszy dzień końca mojego życia, już nigdy nie będe tak młoda! :):)
    z pozdrowieniami, care diem 🙂

  3. Witam serdecznie, b.ciekawy blog. Proszę pamiętać że ma Pani stałych czytelników. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy, gdyż uważam ze jest Pani psychologiem z powołania. Pozdrawiam

  4. nie jest tak prosto utrzymać tę myśl każdego kolejnego dnia… są lepsze i gorsze. Nie wiem czy ilość naszych dni jest dokładnie zaplanowana, chyba wolę w ten sposób nie myśleć, ale że jest skończona, to na pewno. No coż, dziś jest kolejny dzień i znów od nas zależy co z nim zrobimy, co z niego wyniknie i co się stanie.

  5. Super. Pierwszy dzień reszty Mojego Życia dodałbym tylko to że pojęcie tego życia dotyczy tej formy fizycznej jaką obecnie Życie przybrało i chyba to tylko się może skończyć i nic więcej. Niech te “życie” poprzez swoje przmijanie będzie dla nas tylko kontrastem dla istnienia czegoś nieskończonego czego część stanowimy. I wcale nie wydaje się mi aby każdy dzień nawet pierwszy reszty naszego życia trzeba by skrupulatnie planować bo i po co ja wolę i staram się tak robić aby spędzać go takim jakim jest a co trzeba robić to już jest wynikiem tego co się dzieje w danej chwilii i raczej uciekam od planowania, oczekiwania bo już nie raz się przekonłem że rodzi to tylko rozczarowania i żal za czymś czego już się nie zmieni i papadamy wtedy w błędne koło mentalne skupiające sie na tym że zrobiliśmy coś nie tak, a mogliśmy inaczej, że nam nie wyszło obwiniając siebie i pomiejaszając swoją wartośći. I chyba właśnie na to szkoda tego “czasu” który jest nam jeszcze dany.

  6. “Powinniśmy zrozumieć, że nie dostaniemy z powrotem żadnej chwili, którą się nie cieszyliśmy – nie będziemy mogli pójść do żadnego biura, złożyć reklamacji i dostać kilku dodatkowych lat do przeżycia jak w jednej z książek Sartra. Każdy nasz dzień jest pierwszym dniem reszty naszego życia. Dlatego naprawdę musimy zadbać o to, żeby wszystkie nasze dni były dobre.” Ole

  7. Pani Joanno 🙂 dziękuję Pani za ten blog … Jestem tu częstym gościem i to najczęściej właśnie tu szukam inspiracji i wytchnienia w moich rozterkach … Najpiękniejsze jest to, że znajduję tutaj te słowa, których szukam .. Bardzo mi Pani pomogła i pomaga 🙂 i wiem, że nie tylko mi 🙂 Pozdrawiam i życzę samych radosnych nie w życiu …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy

Powrót po przerwie w pisaniu

Sprawdziłam niedawno kiedy na stronie pojawił się ostatni wpis: w czerwcu 2017. W ostatnich paru latach artykuły publikowałam bardzo nieregularnie, ale aż…
Total
0
Share