Bebendo céu nas aguadasBył raz starzec, który miał syna jedynaka i konia. Pewnego dnia koń wyrwał się z zagrody i uciekł na wzgórza.
– Uciekł ci koń? A to pech! – mówili sąsiedzi.
– Czemu tak mówicie? – pytał stary. – Skąd wiecie, że to pech?
I rzeczywiście, następnej nocy koń wrócił do zagrody, gdzie go zawsze karmiono i pojono, prowadząc ze sobą tuzin dzikich koni. Syn gospodarza zobaczył je, wymknął się bocznym wyjściem i zamknął bramę. Nagle mieli teraz trzynaście koni zamiast żadnego. Sąsiedzi usłyszeli dobrą wieść i pobiegli do gospodarza.
– Trzynaście koni! Ale ty masz szczęście! On zaś odparł:
– Skąd wiecie, czy to szczęście?
Parę dni potem jego syn próbował ujeżdżać jednego z dzikich koni; został zrzucony i złamał nogę. Sąsiedzi znów przyszli wygłosić kolejny pochopny sąd:
– Twój syn złamał nogę. To ci pech! Mądry gospodarz znów odrzekł:
– Skąd wiecie, czy to pech?
I rzeczywiście, niedługo potem w okolicy pojawił się dowódca wojskowy i zorganizowano pobór. Wszyscy sprawni młodzieńcy zostali wzięci do armii i wysłani na wojnę, z której nigdy nie wrócili. Zaś syn gospodarza ocalał, bo miał złamaną nogę.

  1. Mam taką myśl, że podobnie jest z oceną, że ktoś postąpił słusznie lub nie. To wszystko przecież zależy i od perspektywy oceniającego i tego “kto tak postąpił”… i że właściwie nic nie jest ani słuszne ani niesłuszne, tak jak nić nie jest pechowe lub nie. Po prostu JEST. Takie podejście mi np. bardzo pomaga w wybaczaniu. 🙂

  2. Dlatego właśnie nie należy przyjmować wszystkiego “do siebie”. Często zdarza się, że zupełnie niepotrzebny był smutek, żal, ta nawet krótka chwilka załamania, która pozostawia małą rysę gdzieś wewnątrz nas. Często wystarczy cierpliwość. Należy poczekać, a sytuacja, za sprawą owej cierpliwości i odrobiny optymizmu, sama się rozwiąże, bądz pokaże nam odpowiednie rozwiązanie.

  3. Świetny, pouczający tekst niczym przypowieść z Biblii 🙂
    Dawno nie komentowałem Twoich wpisów, a ta historyjka przypomniała mi o tym jak dobrze u ciebie przebywać 😛

  4. nie dość, że go do woja nie zabrali przez złamaną nogę, to można by rzec, że miał później wybór w niewiastach w okolicy 😀

    Wydaje mi się, że wszystko ma jakiś głębszy cel tylko trzeba to odnaleźć i nic nie dzieje się od tak.
    nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło
    peace
    R.

  5. Zwroty akcji niczym w filmie Woodyego Allena :>

    W sumie sąsiedzi też mięli rację – ból odczuwany w teraźniejszości można określić mianem pecha, przykrości. Całkowicie rozumiem ich krótkowzroczność :>

  6. @Magda: good to see you back 😉 i masz rację, słusznie, niesłuszne, dobre, złe, pechowe, szczęśliwe, to oceny z jakiejś perspektywy. I tylko z tej jednej.
    @psychika: możesz.tekst znaleziony w sieci, autor nieznany, ale jak podasz, że to z moje strony, będzie miło 🙂
    @Malcia: bardzo często zdarzało mi się, że pozornie “zła” sytuacja wychodziła na dobre. Obejrzałam właśnie film Noce w Rodanthe – tam jest ładnie pokazane, jak jakieś wydarzenie, mimo, że smutne, może przynieść wiele dobrego. Mimo wszystko.
    @Jakbyś: witaj ponownie 🙂
    @Rolkowski: peace i Tobie, bracie 🙂
    @Teloch: Ale wiesz, sąsiedzi nie czuli bólu, bo ich to nie dotyczyło, oni tylko oceniali sytuację. Choć właściwie, my też tak robimy, codziennie. Kwestia na ile się przywiązujemy do tych ocen i jak wiele emocji one w nas wzbudzają.

  7. Piękna zabawa – pomyślałem sobie cztając – reflektując się jednak natychmiast, że z ostateczną oceną należy poczekać. Kto iwe co z tego jeszcze może wyniknąć 😉
    Pozdrowienia

  8. Ciekawa historyjka 🙂

    Podejście starca może być nam bardzo przydatne, gdy wydarzy się nam coś złego. Zawsze można sobie zadać pytanie: “a skąd wiesz, że to jest złe?” Nigdy nie wiadomo, do czego dana sytuacja doprowadzi, a takie pytanie pomaga wyeliminować negatywne emocje związane z wydarzeniem.

    pozdrawiam,
    Michał Pasterski

  9. Świetny wycinek z życia jak wycięcie nożyczkami parunastu klatek z filmu. W życiu czasami tak jest że to co uważamy dzisiaj za pechowe może w dalszej części filmu zwanym życie okazać się bardzo pożyteczne tak jak z tym chłopakiem. Złamał nogę aby przeżyć tak jak koń pogalopował po to aby aby przyprowadzić do zagrody inne. To co dzisiaj uważamy za złe może w przyszłości okazać się początkiem czegoś nowego i dobrego i to wcale nie pechowego. To tak samo jak z dniem piątek trzynastego. Postrzegany jest przez jednych jako pechowy a inni cieszą się że jest.

  10. “przypadkowo” natrafiłam na ten artykuł i co? skończyłam wczoraj książkę ( Dana Millana) w której była ta historyjka!! zapisałam sobie ją na kompie by móc do niej wracać bo książka z biblioteki 😉 i mało tego – wysłałam ją dziś koledze który mial małego “dołka”.
    wszystko przez “przypadek” 🙂
    Ps. pozdrawiam i dziękuję za ciekawe artykuły 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy
słowa i wiedza

Słowa i wiedza

[aux_quote type=”quote-normal” text_align=”left” quote_symbol=”1″ title=”title” extra_classes=””]”Uczniowie pewnego mistrza byli zaabsorbowani dyskusją nad cytatem Lao-tsy: Ci, którzy wiedzą, nie mówią. Ci, którzy mówią,…
Total
2
Share