Gdyby pies był twoim nauczycielem, oto kilka lekcji, których mógłbyś się od niego nauczyć.

Gdy ukochani wracają do domu, zawsze biegnij by ich przywitać.
Nigdy nie przepuszczaj okazji by się przejechać,
Pozwól by powiew świeżego powietrza i wiatr na twarzy
były doświadczeniem czystej ekstazy

Ruda

Jeśli leży to w twoim interesie,
podporządkuj się.
Dawaj znać, gdy inni wkraczają na twoje terytorium.
Rób drzemki i przeciągaj się zanim wstaniesz.
Biegaj jak szalony i baw się codziennie.

Ciesz się z uwagi i pozwól ludziom dotykać się,
unikaj gryzienia jeśli wystarczy warknąć.
W ciepłe dni wyciągnij się na trawie,
w gorące pij dużo wody i leż w cieniu drzewa.
Gdy jesteś szczęśliwy, tańcz i ruszaj całym ciałem.

Nie ważne jak często jesteś łajany,
nie daj się wpędzić w poczucie winy i dąsy,
przybiegaj szybko z powrotem się przyjaźnić.

Ruda

Rozkoszuj się prostą przyjemnością długiego spaceru,
Jedz z zapałem i entuzjazmem,
kończ, gdy masz dość.
Bądź lojalny.
Nigdy nie udawaj kogoś, kim nie jesteś.

Jeśli coś, czego chcesz jest zakopane,
kop, póki tego nie znajdziesz.
Jeśli ktoś ma zły dzień,
bądź cicho…
…usiądź blisko.

…I delikatnie szturchnij nosem.

(autor nieznany, znalezione tutaj.)

p.s. Nie mogłam sobie odmówić umieszczenia zdjęć mojej ukochanej psiny 🙂 Która niestety boi się jazdy samochodem i je bez umiaru, ale reszty może mnie uczyć 🙂

Ruda

  1. Bardzo celne spostrzeżenia 🙂 Sam mam pieska i uwielbiam chodzić z nią (bo to suczka) na spacery, wczuwając się w jej znaki i próbując uczyć się dawać jej znaki, tak by je zrozumiała. Im mniej się przy tym myśli tym lepiej. Tak więc myślenie – off i podążam za instynktem będąc członkiem psiego stada. Cudowne uczucie – polecam każdemu.
    Pozdrawiam

  2. Witam 🙂
    Paradoks.
    Człowiek tak się zapomniał w pogoni za własnym ogonem , że poprzez obserwacje zwierząt uczy się na nowo zdrowo żyć.Absolutnie nie neguję tego co powyżej jest napisane bo to jest najczystsza prawda. Kiedy ludzkość zrozumie , że świat już jest poukładany, a wszelkie jego zmiany nie dzieją się w 100-200 lat?
    Odnoszę wrażenie ,że ludzkość zatacza wielkie koło by z pochyloną głową wrócić do punktu wyjścia i przyznać ,że świat jest potężniejszy niż nam się wydawało, a to co się teraz odbywa powstawało miliardy lat (no przynajmniej około 4,5 miliarda bo tyle lat prawdopodobnie ma ziemia).Protoplasta człowieka ile bryka po ziemi?(Homo habilis (człowiek zręczny) – hominid z Afryki Wschodniej, żyjący 3 – 1 mln lat temu).To jest jedna tysiącpięćsetna wieku ziemi , a co działo się przed człowiekiem w naturze? I ważna rzecz człowiek na ziemi pojawił się dopiero wtedy gdy warunki ku temu były sprzyjające dla niego i natura była gotowa by takie stworzonko sobie brykało po ziemi :-). Poniższy obrazek jest zabawny aczkolwiek jest jedna rzecz, która daje sporo do myślenia mianowicie pięciu meżczyzn z tego rysunku to proces ewolucji człowieka w czasie około 3mln lat, a ostatnich dwóch to czas około 150 lat (takie zmaiany w takim tempie?) i jest to tylko rysunek, ale warto o tym pomyśleć w którą stronę podąża człowiek 🙂
    http://www.smsexpert.pl/images/galeria/1/ewolucja1.jpg
    Pozdrawiam

  3. Jako dzieci jesteśmy przecież tak wszystkim zaaferowane, wszystko nas cieszy, we wszystkim odnajdujemy cząstkę tego głębokiego “oh-ah!” :> Znaczy, przynajmniej jako szczęśliwe dzieci. Później uczymy się, że bez tego nadmiernego przeżywania emocji żyje się prościej, szybciej. Ogólnie wszystkie te wymienione wcześniej cechy, można określić jako “dziecinne”. Tak jeśli chodzi o to łapanie językiem powietrza czy płatków śniegu, jak i poczucie lojalności, które jest cenione, lecz często pomijane w decyzjach świata wyścigu szczurów.

    Im starsi się stajemy, tym świat nabiera bardziej szarych barw a my tracimy łączność z tą dziecinną plejadą kolorów. Szkoda 😉

    Jak się podoba książka? Ruszyłaś ją w ogóle? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy

Czwarte urodziny

Cztery lata temu pojawił się na tej stronie pierwszy wpis. Nie przewidywałam, że tak długo to pociągnę – a może raczej nie zastanawiałam się tak bardzo nad tak odległą…

W Nowy Rok…

Rok temu popełniłam wpis, który równie dobrze mogłabym napisać i dziś, więc odsyłam. Jest o postanowieniach, podsumowaniach i rytuałach. Ostatni wpis w 2008 roku…
Total
1
Share