Spotykam ludzi, którzy uważają, że nie kontrolują swoich myśli. Mają poczucie, że myśli i obrazy po prostu do nich przychodzą i odchodzą kiedy chcą, a oni nie są w stanie tego zmienić. Najzwyczajniej nie przychodzi im do głowy, że jest możliwość wpływania na swoje myśli i przekonania. A ta faktycznie istnieje, zaś jedyny sposób na przekonanie się o tym, to spróbować 🙂 Postaram się w tym tekście przybliżyć sposoby dokonywania takich zmian.

Jak poznać swoje przekonania?

Jest to dość prosta sprawa. Weźmy na przykład kwestię pieniędzy – bardzo wiele ludzi żyje w dyskomforcie z powodu swoich przekonań na ten temat. Zastanów się co sądzisz o pieniądzach, bogactwie, zarabianiu, wydawaniu… Zapisz myśli, które przychodzą ci do głowy. Ja na przykład mam dość silne przekonanie, że aby mieć pieniądze trzeba mieć duże doświadczenie i ciężko pracować. Teraz zastanów się, czy twoje przekonanie ułatwia, czy utrudnia ci życie. Moje przekonanie utrudnia mi życie, ponieważ cały czas mam wątpliwości czy zasługuję (czy mam wystarczającą wiedzę i doświadczenie) na pieniądze, które zarabiam. Dodatkowo pojawia się wewnętrzny konflikt, ponieważ nie chcę ciężko harować tylko po to, by zarabiać godziwe pieniądze. W efekcie nie pozwalam sobie na zarabianie większej ilości pieniędzy, ponieważ ogranicza mnie moje przekonanie. Warto je zmienić. Warto je zmienić z jeszcze jednego powodu – to przekonanie nie jest moje. Mam na myśli to, że takie przekonanie zostało mi wpojone przez kogoś z mojego otoczenia. Pomyśl ile z twoich przekonań to faktycznie przekonania twoich rodziców albo innych ważnych osób. Czas wziąć swój świat we własne ręce.

Na początku najlepiej zająć się tą sferą życia, która aktualnie sprawia ci najwięcej problemów – nie osiągasz tego, co byś chciała, natykasz się wciąż na kłopoty, czujesz jakieś zablokowanie. Jest duże prawdopodobieństwo, że to właśnie przekonania utrudniają dobre funkcjonowanie.
Ważne jest też to, że wiele przekonań jest zbudowanych z innych przekonań i warto grzebać aż się dojdzie do samego źródła. Zmiana przekonania “wierzchniego” może być niezbyt trwała, jeśli rdzeń ma się bardzo dobrze. Na przykład pod przekonaniem “Nigdy nie znajdę dobrego partnera życiowego” może się kryć: “Nie zasługuję na dobrego partnera”, a jeszcze głębiej: “Na miłość trzeba sobie zasłużyć”.

Zdrowe przekonania

Przekonań nie chcemy eliminować, bo dziury pozostawione w systemie są przez umysł szybko łatane – dawnymi schematami. Aby zmiana była trwała, “złe” przekonania przeformułowujemy na “dobre”. Dobre, to nie znaczy nierealistycznie optymistyczne. Nierealistycznych (np. “Mogę nie pracować w ogóle i zarabiać mnóstwo pieniędzy”) przekonań umysł po prostu nie przyjmie. Zdrowe przekonanie to też takie, które nie wchodzi w konflikt z innymi sferami życia. Formułując nowe przekonanie upewnij się, że jesteś w stanie przyjąć je jako swoje, że dobrze się z nim czujesz i nie koliduje ono z twoimi relacjami, oraz, że faktycznie masz możliwość działania zgodnie z nim, a twoje życie dzięki temu poprawi się.

Trochę praktyki

1. Weź kartkę, podziel ją na pół. Po lewej wypisz wszystkie przekonania na temat nad którym pracujesz (np. miłość, zdrowie, pieniądze, sukces). Po prawej stronie sformułuj nowe, zdrowe przekonania, poświęć temu wystarczającą ilość czasu, dokładnie sprawdzając nowe treści. Wybierz te, które uważasz za najważniejsze w danym momencie – myślę, że jest sens pracować maksymalnie nad 3 przekonaniami na raz. Przeczytaj je kilkakrotnie i zwróć uwagę na opory, które mogą się pojawiać. Może się okazać, że trzeba będzie zmienić zupełnie inne przekonania niż ci się pierwotnie wydawało. Oswajaj się z nowym sposobem myślenia. Możesz powiesić sobie kartkę na lustrze, zrobić przyjemną tapetę na pulpit z odpowiednim tekstem, możesz wysyłać sobie codziennie (albo kilka razy dziennie) maila (np. korzystając z serwisu memotome.com lub innego). Jest taka zasada – jeśli jeszcze nie czujesz, że masz to przekonanie, zacznij udawać, że tak jest. Może to wyglądać na próbę oszustwa, ale raczej chodzi o przekonanie naszego nieświadomego umysłu, że zmiana jest możliwa. Wyłapuj też wszystkie sytuacje, w których pojawia się stary schemat i delikatnie go zmień. Nie gań siebie, nie denerwuj się, po prostu pomyśl na nowo, pomyśl inaczej, wypowiedz na głos nowe przekonanie. Siłą starych przekonań jest ich nawykowość. Pokonaj je własną bronią i stwórz nowe nawyki. Na początku możesz się czuć trochę dziwnie, ale ani się obejrzysz, a nawykiem stanie się nowy sposób myślenia.

2. Ćwiczenie z systemu NLP:

1. Pomyśl o przekonaniu, które chcesz zmienić.
2. Sformułuj nowe przekonanie, niech będzie miało pozytywną formę (stwierdzenie a nie zaprzeczenie czemuś), na przykład zamiast “Nie zachoruję kąpiąc się zimą w morzu.” użyj “Pozostaje w pełni zdrowia kąpiąc się zimą w morzu.”.
3. Zapytaj się siebie “Co robiłaby osoba o takim przekonaniu?”, wyobraź sobie różnego rodzaju działania. Wypisz je.
4. Wyznacz sobie konkretny moment w twoim życiu, w którym chcesz by pojawiło się to przekonanie. Podaj datę i miejsce.
5. Wybierz jedno z działań z twojej listy, które będzie dowodem nowego przekonania. Upewnij się, że to działanie jest adekwatne do wybranego miejsca i czasu.
6. Zobacz siebie w przyszłości w wybranym miejscu i czasie wykonującego to działanie. Obejrzyj scenę (jak na filmie) jak “ty z przyszłości” robisz to, co jest dowodem na twoje pożądane przekonanie. Sprawdź jeszcze raz czy ta scena jest odpowiednia i pozytywna.
7. Przewiń scenę do początku. W wyobraźni wejdź w nią, spójrz na to co się dzieje z perspektywy aktora. Odegraj tę przyszłą scenę, tak jakby miała miejsce teraz. Zobacz i poczuj wszystkimi zmysłami, że to się dzieje. Usłysz siebie pewnie wypowiadającego nowe przekonanie. Dojdź do końca sceny.
Powtórz kroki od 4 do 7 trzy razy, za każdym razem wybierając inny docelowy czas i innego rodzaju działanie.
(Ćwiczenie pochodzi z książki NLP Patterns for Success Mastery, Charles Faulkner & Robert McDonald)

Oczywiście różnego rodzaju specjaliści i terapeuci mogą być bardzo pomocni w zmianie przekonań. Niektóre z nich dotykają dość głębokich kawałków naszej tożsamości i może być trudno zmienić je samemu – choć jest to możliwe!

Do poczytania:

  • Self Creation – Beliefs
  • Questioning your beliefs.
  • Beliefs – where do they come from and how do we change them.
  • Common beliefs
  • Empowering Beliefs.
    1. Witam 🙂 Odkryłam jak wiele moich przekonań jest zdeterminowanych przez różne traumy i emocjonalne “urazy”. Myślę,że praca z przekonaniami jest bardzo ważnym elementem duchowego rozwoju i rzeczywiście temat jest warty conajmniej chwili uwagi 😉
      Pozdrawiam ciepło

    2. Ach te przekonania. W ciągu jednego życia zbieramy ich tyle że nic dziwnego że niektórzy uginają się pod ich ciężarem chodząc wciąż lekko przygarbionym. Od czasu do czasu przydałby się jakiś remanent naszych przekonań które można by wyrzucić lub zmienić na inne ale i tak zostaną jakieś tam przekonania które z czasem stracą swoją wartość.
      Moim skromnym zdaniem świetny artykuł. Anthony de Mello piesze Po prostu patrz.Dodam od siebie – patrz i zmieniaj.

    3. Hej! 🙂

      Świetny artykuł. Pamiętam jak ja kilka lat temu zacząłem poznawanie NLP. Jeszcze wtedy nie wiedziałem co to przekonania i myślałem, że jest to drugorzędna sprawa. Na początku zająłem się wszystkimi pojedyńczymi technikami i to od nich oczekiwałem największych zmian w życiu. Dopiero po jakimś czasie wziąłem się za przekonania, i…. BUUUM! Moje życie obróciło się do góry nogami 🙂

      Techniki są niczym w porównaniu do zmiany przekonań. To przekonania powodują naprawdę głęboką zmianę naszych zachowań. I to długotrwale. Warto wywalić wszystkie swoje złe przekonania i zainstalować nowe, bardziej użyteczne.

      Dobrym sposobem na zmianę przekonań jest również czytanie bibliografii ludzi sukcesu 🙂

      pozdrawiam,
      Michał Pasterski

    4. hej, pokrzepiające słowa. Ja się jednak zastanawiam nad tą częścią odnoszącą się do ilości przekonań. Z jednej strony zgadzam się z tym, że człowiek jest w stanie pracować nad sobą i przyklejonymi do niego opiniami,ale co jeśli tego jest więcej?Pojawiło mi się coś takiego, że wypisałam sobie co trzeba i potulnie siedziałam na krześle, mówiąc sama do siebie, co chcę zmienić, kiedy to będzie i gdzie. Jednak jakiś czas potem…zaczęły doklejać mi się inne myśli, które też są pewnego rodzaju wyznacznikiem tego, jaki mam do siebie stosunek. Zastanawiam się, czy może być tak, że może nie jestem gotowa…albo może jest tak, że rzeczywiście chciałabym coś przemienić szybko, bo po prostu jestem zmęczona takim udręczaniem siebie…że nie jestem jakaś,bo…
      Ciężko mi to rozgraniczyć i czasem plączą mi się z tego wszystkiego nogi.

      1. Gosiolla, mam wrażenie, że nie jest problemem sama zmiana przekonań, a to co krąży wokół tego – to, że trzeba, że za mało, że źle, innymi słowy – wewnętrzny krytyk. Po prostu to krytyk każe Ci zmieniać różne rzeczy w sobie – a to powoduje coraz większe zamieszanie i poczucie porażki.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Podobne wpisy

    Powrót po przerwie w pisaniu

    Sprawdziłam niedawno kiedy na stronie pojawił się ostatni wpis: w czerwcu 2017. W ostatnich paru latach artykuły publikowałam bardzo nieregularnie, ale aż…
    Total
    0
    Share